Nasze marzenia:

Od samego początku marzyło nam się miejsce, które byłoby...

  • Kawiarnią. Koniecznie w centrum miasta. Marzy nam się miejsce, w którym można by się spotkać, pogadać, posiedzieć, nawiązać relacje, z dobra kawą i innymi przysmakami.
  • Miejscem spotkań. Wyobraźcie sobie fajnie urządzoną przestrzeń, z klimatem, gdzie odbywałyby się rozmowy z gośćmi, debaty i koncerty, projekcje filmów i promocje. Gromadzić mogłyby się różne grupy, przedstawiać się – wspólnoty, ruchy, stowarzyszenia. Dzięki temu, łatwiej byłoby dowiedzieć się o już istniejących możliwościach zaangażowania, ale i – rozeznać potrzeby, by stworzyć coś nowego! Miejsce wzajemnej inspiracji, dialogu, spotkania.
  • Centrum koordynacyjno-informacyjnym. Wystarczy kąt ze stanowiskiem komputerowym przy kawiarni. W tym miejscu można by zasięgnąć informacji o tym, co i gdzie się akurat dobrego dzieje, gdzie i o której jest Msza na mieście itp. Tam byłoby też miejsce na plakaty i ulotki, na materiały dotyczące różnych wspólnot itd. Ponadto, marzy nam się uruchomienie czegoś w rodzaju skrzynki kontaktowej dla potrzebujących…

A tak poza tym:

  • wieczysta (non stop!) adoracja Najświętszego Sakramentu w centrum miasta
  • własna kaplica
  • miejsce do zamieszkania, taki mini-hostelik dla gości
  • własny browar… 🙂
  • pokój na świecie
  • spotkanie z Ojcem Świętym
  • pełno ludzi w kolejkach do Spowiedzi i do Komunii
  • nawrócenie wszystkich ludzi
  • koniec świata 🙂 🙂 🙂